Wycieczki do Skandynawii – co zobaczyć w Szwecji?

Szwecja graniczy z Norwegią, Finlandią oraz Danią poprzez most nad cieśniną Öresund. Najwyższy punkt w Szwecji to dwuwierzchołkowy szczyt Kebnekaise, który znajduje się w Górach Skandynawskich w Laponii i wynosi on 2111 m n.p.m. Największe jezioro to Wener, które mieści się w południowo-zachodniej części Szwecji, a jego powierzchnia wynosi 5650 km2. Kolmården to park dzikich zwierząt. Mieszka tam około 600 stworzeń z całego świata. To wyjątkowe miejsce, które na pewno warto odwiedzić podczas pobytu w Szwecji. Uznawane jest za największe zoo całej Skandynawii – rozciąga się bowiem na 150 ha. Można spotkać tam zwierzęta takie jak lew afrykański, lamy, koziorożce, antylopy, słonie azjatyckie, żyrafy, zebry, niedźwiedzie brunatne, goryle i jelenie. Jest tam również delfinarium. Zoo podzielone jest na sektory – sawanna, pustynia, tropiki, lasy deszczowe. Największa atrakcja parku to drewniany roller coaster Wildfire. Inne parki rozrywki w Szwecji to Liseberg i Tivoli Gröna Lund.

Halloweenowy weekend w Kopenhadze

Na stronie naszego sklepu możesz kupić różne wycieczki do Skandynawii. Wśród nich znajdziesz np. jedną zatytułowaną „Halloween w Kopenhadze”. Trwa ona od 27 do 29 października. Transport to oczywiście prom, którym ze Świnoujścia dopływa się do Ystad w Szwecji, aby później przemieścić się mostem Øresund do Kopenhagi. Maksymalna liczba uczestników większości naszych wycieczek to wynosi 49 osób. Dzień pierwszy to zbiórka o godzinie 19 w Szczecinie na Placu Rodła 8. Stamtąd autokarem wszyscy uczestnicy wraz z pilotem przemieszczają się do Świnoujścia. O godzinie 23 odpływa prom do Ystad, gdzie dociera o 6.30. Po zjedzonym śniadaniu następuje opuszczenie promu i przejazd do Kopenhagi. Tam wszyscy zwiedzają stolicę Danii, a później mają możliwość spędzenia wolnego czasu w Ogrodach Tivoli. W okresie Halloween to miejsce całkowicie zmienia swoje oblicze. Około 19.30 następuje powrót do Ystad skąd o 22.30 wypływa prom. Wycieczka kończy się następnego dnia wraz z przybiciem o 6.30 do polskiego wybrzeża i po zjedzonym na promie śniadaniu.